piątek, 3 kwietnia 2015

Rozdział 2

-Cześć, jestem Adam.
Niemożliwe.
-Tak, tak wiem ! Ty jesteś Naruciak !
-Jaki znowu ‘Naciuciak’, Julio ? –zapytała Łamana, a ja o mało nie zesikałam ze śmiechu
- Proszę pani to jest Na-ru-ciak ! On jest youtuberem ! – zaśmiałam się
- Eh, no tak – powiedział bardzo nieśmiało, widać że się zawstydził.
- Oj, ja się nie znam na tych youtuberach żadnych, ale mam nadzieję że to nic złego !
- Nie, nie ! Po prostu nagrywam filmiki na YouTube’a
- Dobrze, poczekajcie do dzwonka z oprowadzaniem, a ja idę po dziennik.
Kiedy Łamana wyszła , pytałam się Adama o mnóstwo rzeczy – czemu się przeprowadził, co robi w ‘naszej’ szkole itd. Gadaliśmy dość długo i zauważyłam, że w obecności Łamanej musiał być bardzo spięty, ale kiedy wyszła można było z nim pogadać jak z normalnym człowiekiem. Po dzwonku odczekaliśmy jeszcze jakieś 7 minut, aż wszyscy spóźnialscy wejdą do klas. Po tym czasie wyszliśmy i oprowadzanie zaczęłam od sali gimnastycznej.

Perspektywa Adama

Julia najdokładniej pokazała mi wszystkie elementy nowej szkoły, a przy poruszaniu się z jednego punktu do drugiego miło rozmawialiśmy. Julka naprawdę jest niesamowita ! Charyzmatyczna, wesoła, a do tego ładna. Ideał dziewczyny. Kiedy skończyła mnie oprowadzać poszliśmy w stronę naszej klasy i nagle Julia zapytała się czy nie miałbym ochoty wybrać się z nią po szkole do kina.
-Bardzo chętnie !
-To świetnie, podaj adres, a ja po ciebie przyjdę, okej ?
- No dobrze, ale dlaczego nie mogę zachować się jak dżentelmen i podejść po ciebie ? – zaśmiałem się
- Ponieważ, dżentelmenie nie znasz miasta i zgubisz się jak będziesz do mnie szedł – odpowiedziała wesoło
-No, muszę ci przyznać rację !
- Nie masz innego wyboru ! – odpowiedziałam, po czym weszliśmy do klasy


Perspektywa Julii
Wiedziałam co się stanie po wejściu do klasy. Wszyscy nagle oderwą się od tego, co akurat robią i zaczną krzyczeć i w ogóle się ekscytować. Nie jestem taka jak Adam i nie wiem jak to jest wstydzić się. Racja, brzmi to co najmniej dziwnie, ale naprawdę nigdy wcześniej niczego takiego nie odczuwałam Myślę, że to kwestia charakteru. Wracając do tematu – nie myliłam się. Po wejściu do klasy, WSZYSCY (nawet Ania! ) zaczęli piszczeć i wrzeszczeć wniebogłosy. Musiały minąć dobre trzy lekcje zanim trochę się uspokoili. Jednak myślę, że cała nasza klasa szybko się do Adama przyzwyczai, a raczej mam taką nadzieję – po jego twarzy było widać, że jest mega zawstydzony.

Po szkole, poszłam z Adamem do kina. Było naprawdę świetnie ! Dawno nie poznałam tak wspaniałego chłopaka jak on. Byliśmy na mało-dramatycznym-dramacie, więc na szczęście nie spotkaliśmy żadnych jego psychofanów. Ciekawe dlaczego… Po kinie pokazałam Adamowi  (na przyszłość) gdzie mieszkam i pożegnaliśmy się. W domu, pierwsze co zrobiłam, to zadanie domowe. Ehhh, kto też ją wymyślił ? Następnie wzięłam mój ulubiony zimny prysznic i wskoczyłam w piżamkę. Potem zeszłam na dół i zjadłam kolację. Kiedy miałam kłaść się spać, zawibrował mi telefon. Był to sms od Adama. Na początku zdziwiłam się skąd ma mój numer, ale tekst jego wiadomości od razu mnie rozweselił.
- Dobranoc  <3

- Dobranoc  <3 – odpisałam i położyłam się spać.




^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Jest drugi rozdział. Mam nadzieję, że się spodobał. Jeśli tak komentujcie, żebym wiedziała czy mam dalej pisać. Zapraszam też na aska : ask.fm/naruciakff





2 komentarze: