środa, 1 kwietnia 2015

Rozdział 1

Pierwszy dzień szkoły w moim przypadku jest fantastyczny ! W tym roku mam oprowadzać po szkole nowego ucznia, ponieważ jestem przewodniczącą szkoły. Poza tym ten 'nowy' będzie chodził ze mną do klasy. Jestem bardzo ciekawa kto to będzie. Łamana (nasza wychowawczyni, nauczycielka geometrii, nie wiedzieć czemu uwielbia odcinki łamane) nic nam o żadnym 'nowym' nie mówiła, oprócz tego, że owy 'ktoś' będzie w naszej klasie. Może pomyślicie, że jestem dziwna, ale kocham szkołę. Nauka, zadania domowe, wieczne testy, sprawdziany, klasówki... Da się to przetrwać, ale ja osobiście uwielbiam szkołę dlatego, że co dzień poznaje nowych, coraz to ciekawszych ludzi. Dlatego tak nie mogę się doczekać poznania 'nowego'. Jak co dzień mój budzik w telefonie zadzwonił punkt szósta i oznaczało to że czas na zimny prysznic. Większość ludzi nie cierpi chłodnych, nieprzyjemnych pryszniców, ale ja je wprost kocham ! Oprócz tego zawsze śpiewam różne piosenki, tak było i dziś. Po prostu nienawidzę ciszy, która wokół mnie panuje i umilam sobie czas jaki spędzam na umyciu, wysuszeniu i uczesaniu się. Po prysznicu zazwyczaj idę się ubrać, a z okazji, że wczoraj było rozpoczęcie roku (o dziwo 'nowego' na nim nie było) i jest dość ciepło nie musiałam wkładać na siebie nic ani eleganckiego ani grubego. Wybór padł na dżinsowe, krótkie spodenki z podwyższonym stanem i luźny t-shirt. Dopełnieniem mojego ubioru były miętowe vansy i moja ukochana bransoletka, która była dla mnie nadzwyczaj wyjątkowa - dostałam ją od taty i mamy na 10 urodziny. Była to zwykła, srebrna bransoletka 'infinity', pasowała do wszystkiego była po prostu idealna ! Po ubraniu się nałożyłam lekki makijaż i zeszłam na doł, na śniadanie. Na stole jak zwykle czekało na mnie obfite śniadanie, które składało się z kanapek, sałatki owocowej i soku z pomarańczy. Moja rodzina nie preferuje mięsa odkąd pamiętam. Nie wiem dlaczego. Szczerze nigdy go nie jadłam, nigdy nie byłam w 'restauracjach' takich jak mcdonalds czy kfc. Nie ciągnie mnie wcale do nich. Wracając do śniadania również-standardowo było przepyszne ! Moja mama jest naprawdę niesamowita ! Nie dość, że w pracy ma urwanie głowy, ocenia sprawdziany, kartkówki i nie wiadomo co jeszcze po nocach, ma siłę i czas na przygotowywanie tak wspaniałych posiłków. Kiedy tata pracował w kraju, mama żyła "lajtowo". Miała na wszystko czas, bo tata we wszystkim jej pomagał, jednak odkąd wyjechał, ledwo sobie radzi, ale z naszą pomocą jakoś jej się to udaje. Przy śniadaniu, podobnie jak przy innych czynnościach mojego życia nie mogę zamknąć buzi na kłódkę. Rozmawiam tak z rodziną od zawsze. Kocham ją mimo, że nie jest idealna.
-Julka, jak myślisz spodobają się dziewczynom moja nowa sukienka ?-zapytała Sandra, moja siostra
- Tak, jest śliczna ! – rzeczywiście mi się podobała. Moja siostra ma naprawdę świetne poczucie stylu i nie dziwię się, że tak wiele osób czyta jej bloga modowego. Założyła go w drugiej liceum i – według niej – była to kapitalna decyzja. – A buty są po prostu cudne !
-Dzięki – zarumieniła się lekko – A właśnie mamo mogę iść do kina wieczorkiem ?
-Hmm… Sama nie wiem czy mam ci pozwalać
-Oj mamo ! Proszę cię !
- Córeczko, to tylko jeden wypad do kina. Nie przejmuj się nim tak.
- Mamo, ale mnie zaprosił… - nie dokończyła Sandra
- Hahaha Sandra ma chłopaka – wtrącił Michał
- Zamknij się, dobrze ci radzę ! –syknęła Sandra
- Sandra ! Jak ty się odzywasz do brata
- Tak jak sobie na to zasłużył – odparowała – A teraz idę do szkoły. Cześć !
- Cześć – powiedziałam i również wyszłam z domu.
Droga z domu do szkoły była całkiem przyjemna. Przechodziłam obok parku, w którym znajdowała się lodziarnia – najlepsza w mieście ! Następnie przechodziłam naprzeciwko domu Ani, potem skręcałam w Ciasną Uliczkę i szłam wprost. Po ominięciu małego kiosku, byłam koło szkoły. Weszłam i od razu poszłam w stronę sali 36, w której czekała na mnie Łamana i 'nowy'. Cała trzęsłam się z podekscytowania. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je.
- Cześć, jestem Adam
Niemożliwe.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
        No cóż to jest pierwszy rozdział mojego ff o Naruciaku mam nadzieję, że Wam się podoba ! Jeśli macie sugestie – śmiało piszcie w komentarzach, bo jestem początkująca J.

                                                             Buziaki =^.^=

3 komentarze: