niedziela, 12 kwietnia 2015

Rozdział 4

Po dotarciu do galerii handlowej Ania poszła do toalety i poprosiła żebym na nią poczekała. Usiadłam na ławce i wyciągnęłam telefon. Kątem oka zauważyłam znajomą mi twarz. Był to Adam. Pomachałam do niego i gestykulując  ‘powiedziałam’ mu aby podszedł do mnie.
- Hej ! - przywitał się
- Cześć, co ty tutaj robisz ?
- Mama poprosiła, żebym kupił jakieś kwiaty, na imieniny dla babci
- O jak miło ! – uśmiechnęłam się
- A ty ? Rzadko cię tu widzę – racja, nie bywam w tej galerii często, ale skąd on niby o tym wie ?
- Yyy… zaraz bo nie rozumiem. Jak to ‘widzisz mnie tu rzadko’ ?
- Aha ! Nie mówiłem ci najwidoczniej, moja mama pracuje, tu, w tej kawiarni i co sobotę jej pomagam.
- Dobra, dobra. Ale jesteś tu tylko dwa tygodnie, więc jak to rzadko mnie widzisz ? Zresztą mniejsza z tym. Ja przyszłam kupić prezent mojej siostrze, bo ma urodziny.
- Aaa… wiesz co kupisz ?
- Myślałam nad jakąś bransoletką, ale sama nie wiem.
Nagle Ania przyszła z toalety. Przywitała się z Adamem, a w zasadzie pożegnałyśmy się nim, bo już musiał iść. Jeśli chodzi o prezent dla Sandry wybór padł na bransoletkę, podobną jak moją, tylko błękitną. Kupiłam jej też jakieś słodycze. Z Anią wybrałyśmy się jeszcze na kawę i wróciłam do domu. Maciek już siedział i czekał na to, aż go odwiozę na basen.
- Co tak długoooo
- Bo musiałam coś zrooobić. Jesteś chociaż spakowany ?
- Tak !
- No to jedziemy !
Droga minęła nam dosyć spokojnie, ale gdy dojechaliśmy Maciek nie chciał wysiadać, bo w radiu leciał wywiad z jego ulubionym youtuberem. Sama nawet nie wiem z jakim, bo on ma z dziesięciu ulubionych youtuberów. Odprowadziłam go i wróciłam do samochodu. Włączyłam muzykę i jechałam w stronę domu. Zatrzymałam się na czerwonym świetle i zauważyłam, że za mną jedzie Amelia. Pewnie wraca z zakupów i musiała się pochwalić swoim pięknym samochodem, który dostała na osiemnastkę. Eh. Tak bardzo chciałam aby teraz spadł deszcz i zmoczył ten ją i ten jej cały kabriolet. Po powrocie do domu wzięłam się za sprzątanie pokoju. Pościerałam kurze, wyniosłam wszystkie śmieci i kartki, które walały się po podłodze i wymieniłam pościel.
- Ufff… Tak czysto ty chyba tu jeszcze nie było – powiedziałam do siebie i zabrałam się za pracę domową.
Wolę zrobić ją teraz niż jutro w  niedzielę. Zrobiłam co trzeba i zobaczyłam na godzinę.     
 Wpół do czwartej i nie ma mamy i Sandry ? – pomyślałam i wyjęłam telefon
Wybrała numer do mamy i zadzwoniłam.
- Halo, mamo, kiedy będziecie ?
-Już jedziemy tylko jeszcze wstąpimy po Maćka, okej ?
- Spoko. Odgrzać obiad ?
- Jak możesz. I wypuść psa na dwór. Nie zapomni j !
- Dobrze. Pa mamuś !
- Pa Julka !
Zeszłam na doł i odgrzałam zupę i drugie. Zupa była z soczewicy. Mniam uwielbiam ją ! Drugie składało się z kotlecików sojowych, surówki i kaszy jaglanej. Kiedy wszystko się gotowało skorzystałam z okazji i wypuściłam Bacona na podwórko. Bacon to dwuletni jamnik o ślicznym rudo-brązowym kolorze. Mamy go dosłownie od urodzenia. Zawsze chciałam mieć psa, a Bacon jest przekochany ! Potem zjadłam w pośpiechu obiad i wyszłam na górę. Wzięłam swojego laptopa i wyszłam na górę. Chciałam wejść na Facebook, bo szczerze mówiąc nie odwiedzałam go od wakacji. Może to i nawet lepiej… Miałam 7 nowych zaproszeń do znajomych. Zaakceptowałam tylko Adama Zimmermanna i  Kaśkę, która doszła do naszej klasy, jest całkiem fajna i dobrze się dogadujemy. Ona też ma jamnika i kocha robić zdjęcia. Oprócz tego jest naprawdę prześliczna ! 

Wieczorkiem siostra zaprosiła jakieś swoje bff, siedziały cały czas w Sandry pokoju i około 22 wreszcie poszły. Zjadłam kolację i poszłam się umyć. Następnie ubrałam się w piżamę i położyłam się spać. 

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Hej !
Z góry przepraszam za to, że rozdział był taaaki krótki i dodałam go taaak pózno ;-;. Niestety, nie miałam czasu ani weny więc ta część "jest jaka jest". Cóż, trudno myślę, że następne będą lepsze. Ale skończmy już ględzić i przejdzmy do konkretów !
Czytajcie, komentujcie i zadawajcie pytanka na asku !
ps. Dzięki wielkie za ponad 400 wyświetleń ! Kocham Was :*

=^.^=





1 komentarz: